machina

srołbizu.

16 komentarze:

CresceNet said...

Hello. This post is likeable, and your blog is very interesting, congratulations :-). I will add in my blogroll =). If possible gives a last there on my site, it is about the CresceNet, I hope you enjoy. The address is http://www.provedorcrescenet.com . A hug.

mleeko said...

ladnie ladne ;]

dziwność said...

hahahahah
tv kultura czy korba.pl ?

teraz jest taki trend ulicy Chmielnej i Nowego Światu ?

a kto kupił ten magazyn ?

widzę również, że te wpływy przedostają się do środowiska imigrantów, którzy sprytnie udają, iż przybli w celach badawczych a tak naprawdę zagłębiają się w coś zupełnie innego

to też sztuka, organy płciowe też grają

wspomniani wyżej gdy już wywalczą, gdy już zostaną uznani za takiego samego jak inni obywatele, to czują się na tyle zadomowieni, że porównują inne osoby i zjawiska (w tym te kultury popularno-medialnej)


pozdrawiam Cię KAka

i mylisz się, jeśli myślisz, że oczekuję od Ciebie odpowiedzi

zamilcz a będę zadowolony

endo said...

wszystko
fajnie
ale
jedno
ale
KA
przyciaga
metale
!!!

alojzy bombka said...

co do panujacych trendow,
to wiesc niesie,
ze pasztety zaczynaja
stylizowac sie na znane gwiazdy
muzyki oraz filmu
i czekam az do sklepow wejda
zestawy paris hilton
do krecenia wlasnych sextape'ow
a co do sztuki
wyrazaj siebie
i dalej trzymaj poziom
pozdro

Anonymous said...

sztuczne miny, pozy i moda na awangardę. wydawało się, że to minęło kilka lat temu, ale jak widać co niektórym wciąż wydaje się, że bycie offowym jest ekstra. plus skandynawskie kino niezależne.

"ja widzę w tym sztuczność, o kogo chodzi sam wiesz".

Anonymous said...

sztuczne miny, pozy i moda na awangardę. wydawało się, że to minęło kilka lat temu, ale jak widać co niektórym wciąż wydaje się, że bycie offowym jest ekstra. plus skandynawskie kino niezależne. "ja widzę w tym sztuczność, o kogo chodzi sam wiesz".



słowa przytoczone z tekstu D. trafione idealnie, tak jak cała historia przewinięta przez niego

najciekawsze jest jednak to, że ta offowa poza jest teraz bardziej naturalna niż kiedyś, nie zgadzam się, że się znudziła, teraz jest w cenie

serdecznie pozdrawiam autora komentarza

Anonymous said...

KAka

ka said...

zemsta batamana?
(widze ze podpisanie sie własnym nazwiskiem to juz za duzo)
najlepsze ,ze sam nie wierzysz w to co piszesz.
jezli cos cie jeszcze boli, to smiało, ale nie wiem czy bede w stanie ci pomoc.

i chyba jednak zle swiadczy, ze mnie w ogole nie znasz.

dzieki za gift
jau!

ps
jak chcesz to zapros mnie na jakis film ,moze byc nawet skandynawski, tylko nie zachowuj sie jak szczekliwy latlerek z dupościskiem.

Anonymous said...

z tego co się orientuję w dyskusji, nie rozmawiasz z jedną osobą ale z dwoma

pozdrawiam

Anonymous said...

wierzę w to co piszę

nic więcej mnie nie boli, pomóc możesz sobie, diagnoza już jest

przepraszam Cię, nie jestem z tej samej asocjacji, nie mogę Cię znać, daje złe świadectwo, wiem

cała przyjemność po mojej stronie

a ja powiem holla!

p.s. jak miałaś się okazję przekonać, czasami nie mam wyczucia w kontaktach z innymi ludźmi, nie wiem czy tak samo objawia się dupościsk ratlerka, spróbuję o tym poczytać

kino brzmi zachęcająco ale nie dlatego, że przyciąga mnie sztuka na dużym ekranie..

G

endo said...

Na początku chciałbym pogratulować autorce za fotografię, która spowodowała istną burzę.
Jestem wręcz zaskoczony ile emocji towarzyszyć może jednemu, pozornie błahemu zdjęciu.
Chciałbym jednak wyrazić swoją dezaprobatę dla niektórych wypowiedzi, które godzą w godność bliskiej mi osoby. Po ich przeczytaniu zdałem sobie sprawę jak ważna jest symbolika, którą każdy odczytać może na własny sposób. Pierwsze lepsze czasopismo podniesione z ziemi po sfotografowaniu z dziewczyną trzymającą kieliszek wina okazało się igłą godzącą w oczy jakże wrażliwych znawców sztuki. Poczynając od zarzutów snobizmu, przytaczają nawet cytaty z piosenek… niedługo będą śpiewać refren!
Jednak mówiąc o sztuczności moją dupę ściska nieopisany żal. Nienawidzę, powtarzam, nienawidzę jak ktoś dopisuje całą ideologię i wyciąga błędne wnioski na podstawie jednego aspektu związanego z daną osobą. Oczywiście zdaję sobie całkowicie sprawę, że był to jedynie pretekst. Pretekst do obrzucenia kogoś gównem zawiniętym w pozłotko przepasane przepiękną wstążką. Nie zauważyliście jednak, że po drodze sami wdepnęliście w kupę, która była na was zastawiona. Sztuka powinna wywoływać emocje, inaczej jest nic nie warta. Każda uwaga oraz komentarz są na wagę złota. Natomiast jeżeli leży wam coś na sercu, mówcie to wprost zamiast owijać w bawełnę.
Ja osobiście zazdroszczę atmosfery tajemniczości i snujących się plot na temat oskarżonej. Widać nikt nie może przejść obok Ciebie obojętnie.
Najprościej mówiąc – jaram się i podziwiam.
Bądź sobą i rób swoje.
Pozdro.

ol said...

hahahaha, a ka i tak połowę swich tekstów i odzywek przejęła po swoim eks i jego znajomych. orginalność podstawą hahahaha

Anonymous said...

endo, piękne oświadczenie, szkoda, że mało spójne

wiadomo skąd teksty i wiadomo już skąd ta nienawiść do Machiny

autorka said...

paranoja.
po co doszukiwac sie ukrytego znaczenia? NIE ZNAJDZIESZ GO TAM! NIE SZUKAJ!!gazeta? zupełnie przypadkowa,zapewne tam leżała, bo ktoś ją tam zostawił, a moze podniosłam ją z podłgoi, a moze wyjełam ze śmietnika, nie wiem, nie pamietam, to nieistotne!

Anonymous said...

ciach temat
Ka robi foty
jest kolorowo
i więcej nic, luz