love me or hate me

12 comments:

Anonymous said...

in the name of luv ?dunno

endo said...

jak
morderstwo
w
afekcie
auuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

Anonymous said...

to jest afekt, nie wiem jednak czemu kiedyś afekt był synonimem miłości a od jakiegoś czasu jest jedynie rozumiany jako przejaw psychicznej nierównowagi

jeżeli tak pojmujesz te kwestie to dużo tracisz

zresztą Twój charakter łatwo poznać po "fotogafiach", które powstają bez udziału większych emocji (i są z nich wyprane) a w komentowaniu rzeczywistości kolejny raz przynudzasz

pozdrawiam

endo said...

dziekuje za rozpracowanie mojego profilu psychologicznego
jako czlowiek oczytany, wiesz ze zdarzaja sie takze przypadki morderstw z milosci, wiec nie wiem czemu zinterpretowales moje slowa w zly sposob
chcialbym jednak, zebys nie bral wszystkiego zbyt powaznie bo od tego spinania sie mozesz miec problemy z wyproznianiem sie

pozdrawiam serdecznie

Anonymous said...

skoro afekt jednak w tym znaczeniu - to gdzie to morderstwo i skąd to porównanie ?

sam wpadłeś w nastawioną przez siebie pułapkę, określasz mnie oczytanym .. na jakiej podstawie ?
powiedz o mnie coś więcej, chętnie posłucham

hahahah, spoko, ja się nie spinam, może utrzymuje mój luz w za dużej tajemnicy dlatego teraz będę bardziej wylewny i dołączę głupi uśmieszek :D

pozdrawiam szczerze

endo said...

wesolutko wesolutko
w znaczeniu takim moj drogi, ze milosc i nienawisc sa bardzo spokrewnione
a moim skromnym zdaniem nawet sie ze soba lacza
stad przyrownanie nienawisci do zabojstwa i znaczenia afektu jako milosci
chcialem tak mawiazac do tematu zdjecia
rozumiesz??
co do twojej osoby, musisz byc bardzo znudzony skoro bawisz sie w dociekiwanie prawdy na blogowym forum, jezeli tak to moge nazwac
a jak juz tyle grzecznosci ze soba wymienilismy, mam nadzieje, ze zostaniesz moim fanem

pozdrawiam z calego serca

Anonymous said...

jedno wielkie nieporozumienie ..

zrozumiałem Twoją wypowiedź zupełnie inaczej i szczerze mówiąc przedstawiona przez Ciebie interpretacja jest dla mnie łatwo-strawna, gdyby nie ta ironia i sranie powyżej dupy to mógłbym nawet powiedzieć magiczne słówko

co może być ciekawszego niż rozmowa i dociekanie prawdy, ten rodzaj aktywności nie jest chyba gorszy od innych ? jeden woli rozmawiać zamiast łykać czyjeś słowa jak karp a inny pstrykać fotki, które błagają by być lepsze

fajnie jest się różnić

nie wiem skąd ta dedukcja ale domyślam się, że masz wielu urojonych fanów

dodam - pozdrawiam, bo jestem życzliwy nawet dla ludzi o dziwnych upodobaniach i niejasnym toku myślenia

Anonymous said...

śliczna!
[wiec zdecydowanie hejt ;P]
całus!

ka said...

la petit chaperon rouge - wersja new age:)

Anonymous said...

evidentnie cicha love

Anonymous said...

wygladasz tu bardzo niekorzystnie

Anonymous said...

luv it